Fajna laska u ginekologa

fajna laskaJestem ginekologiem od kilku lat. Miałem okazję przyjmować naprawdę fajne laski (Ekhm! Pacjentki!), lecz za każdym razem profesjonalizm powstrzymywał mnie przed okazaniem, iż ich obecność i nagość bardzo mnie podnieca. Ginekolog widział w swoim życiu, nawet, jeśli jest na początku praktyki, tyle szparek, że jest w pewnym stopniu uodporniony na ich widok. Niestety, może przyjść taki dzień, w którym pacjentka będzie prezentować się tak nadzwyczajnie, że nawet profesjonaliście może zabraknąć samozaparcia do trzymania rąk i fiuta na wodzy. Przyszła do mnie niesamowita dziewczyna, która od pierwszego, do ostatniego centymetra swojego ciała  garderoby wygląda tak, jakby błagała wręcz o to, by ją pieprzono, publicznie, grupowo i na wszelkie sposoby. Wyglądała nieziemsko, miała bardzo długie, kruczoczarne włosy i cudowne, czarne szpilki na obcasie jak wieża Eiffela.  Buty odkrywały większość jej stop pozwalając oglądać gładką, cudowną skórę na ich powierzchni i idealnie pomalowane pazurki u palców jak cukiereczki. Jej nogi były nagie, ale pokryte seksowną, równą, brązowa opalenizną, co sprawiało, że wyglądała niemal jak Brazylijka. Jej jędrny tyłek opinały ciasne szorty, zaś krótka bluzeczka, tak, krótka, ze pozwalała wręcz widzieć pierwsze milimetry dolnej części jej piersi, odkrywała wspaniały brzuszek o pięknej rzeźbie i słodki wcięciu. Wiedziałem doskonale co grozi mi za potraktowanie mojej pacjentki w nieodpowiedni sposób. Wiedziałem, że jeśli nie będę zachowywał się profesjonalnie, to mogę stracić prawo wykonywania zawodu, a nawet na stałe wylecieć z roboty. Gdy jednak patrzyłem na nią, siadając z wielką, powolną gracją, ukazującą pełnię zgrabności jej wyeksponowanych nóg, nie wydawało mi się zbyt prawdopodobnym, żeby ta właśnie osoba miała pozwać kogoś za to, że nie może się jej oprzeć. Z jej oczu promieniował seks, uwielbienie dla niego i chęć bawienia się nim na każdym kroku. Usiadła do mnie bokiem, mając założoną jedną śliczną nóżkę na drugiej i gładząc się, niby to od niechcenia, po udach.

-Dzień dobry, doktorze.

-Dzień dobry pani – odrzekłem, starając się jak mogę, by myśleć o czymś innym niż lizanie jej cudownych stóp i pięcie się w górę po łydce i udzie aż co tyłeczka.

-Chciałabym przeprowadzić co roczne, standardowe badania.

- Rozumem, czy ma Pani ze sobą kartę? - spytałem ciesząc się na wieść o standardowych badaniach. Wymagały one bowiem rozebrania pacjentki i przeegzaminowania z osobna jej piersi, waginy i innych stref, co pod kątem tej osoby wydawało się nadzwyczaj kuszące.

-Tak, oto ona – rzekła, wręczając mi odpowiedni dokument.

- Znakomicie, proszę udać się za parawan i zdjąć odzież.

- powiedziałem, czując, jak penis pęcznieje mi w spodniach. Spojrzała na mnie w taki sposób, jakby widziała, że ociekam ochotą na dobranie się do jej nagiego ciała i mając tę wiedzę poszła się rozebrać, co wydało się bardzo podniecające.

- Przepraszam, ale za parawanem jest bardzo ciasno, czy mogę rozebrać się tutaj? - spytała, stojąc właściwie na środku mojego gabinetu, tuż przed biurkiem. Nie wiedziałem co odpowiedzieć, ale nie byłem zaskoczony, miałem już wiele kobiet i potrafię rozpoznać kurewstwo w oczach. Wiedziałem, że kręci ją ta gra.

- Tak, proszę się nie krępować – rzekłem przekonany, że moja wstępna ocena pacjentki jako szukającej przygód suki okazała się trafna. Laska zaczęła rozpinać szorty i ściągać je powolnymi ruchami, odsłaniającymi, centymetr po centymetrze, materiał seksownych, skąpych majteczek. Zsunęła szorty do połowy cipki, odwracając się potem i kontynuując, tak, abym nie przegapił czasem słodkiego widoku jej obnażanej, zgrabnej dupci. Postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę i przestać zgrywać poważnego, szacownego doktora. Założyłem nogę na nogę, zacząłem kiwać się w fotelu i patrzyć na nią jak na dziwkę, której zapłaciłem za striptiz. Sięgnąłem też do szuflady po jedno ze swoich cygar, które uwielbiałem palić w wolnej chwili. Zauważył zmianę postawy i zaczęła ruszać się bardziej ochoczo. Wypięła swoją cudowną dupę w cieniutkich stringach, pozwalających oglądać fakturę warg sromowych odznaczających się na materiale. Wyprostowała się, stanęła prosto i pociągnęła bluzeczkę do poziomu ukazującego już nie tylko brzuszek, ale też słodkie, krągłe, urocze cycuszki z niewielkimi, ale spiczastymi sutkami. Widziałem, że jest podniecona. Wstałem i podszedłem do niej.

- Proszę opuścić ręce - powiedziałem, stając tuż za nią i ujmując jej piersi w dłonie. Zacząłem je bez skrępowania warzyć, ściskać, porównywa, miętolić. Syciłem się ich rozkosznym kształtem.

- Rozumiem, że tak w tej chwili wyglądają badania na raka piersi? - spytała tonem z odrobiną kpiny

– Tak- odrzekłem – W medycynie wciąż znakomicie sprawdzają się tradycyjne metody.

Gdy już nacieszyłem się jej cycuszkami, przeszedłem niżej, badając jej brzuch. Był nieziemski, musiała trenować regularnie by uzyskać tak boską rzeźbę. Trudno było wyobrazić sobie jeszcze lepszy okaz. Nie wiedziałem, jak zdołam się z tego wytłumaczyć, ale zacząłem go lizać. Tym razem, na szczęście, nie padło żadne pytanie. Jej seksowny brzuszek lśnił już wilgocią mojej śliny. - Proszę zdjąć majteczki i wyeksponować cipkę. - powiedziałem. Laska wykonała polecenie z gracją doświadczonej striptizerki, usiadła na koncie kozety i rozchyliła nogi, pozwalając mi oglądać pizdę w całej okazałości. Klęknąłem przed nią i zacząłem egzaminować, czyli wyprawiać z nią wszystko, na co tylko miałem ochotę. Lizałem ją, delikatnie gryzłem, ssałem jej wargi sromowe, spenetrowałem całą powierzchnię wnętrza językiem i każdym z palców. Im dłużej bawiłem się jej słodką cipką, tym więcej wydobywało się z niej śluzu o odurzającym wręcz zapachu.  - Myślę, że przeprowadził Pan już dość badan, doktorze, proszę mi teraz pozwolić przeegzaminować Pana – powiedziała, sięgając do mojego rozporka. Wstałem i pozwoliłem jej robić co tylko zechce. Mój penis wyprężył się jak stalowy drąg, po chwili zaś jej język pieścił go już na całej długości. Była w tym doskonała, jestem pewien, że miała już w ustach całą armię kutasów. Gdy poczułem, że koniec zabawy jest bliski, oderwałem jej usta od siebie, popchnąłem ją na kozetę, wszedłem bez uprzedzenia i zacząłem z całej siły ujeżdżać. Rżnąłem ją tak, że niewielka i lekka kozetka cała aż chodziła, powodując spory harmider. Pierdoliłem ją nie zważając na niego i fakt, że tuż za drzwiami stoją klienci, którzy z pewnością wszystko słyszą. Gdy skończyłem ją jebać,  mój orgazm zrymował się z jej przeciągłym jękiem, oraz postaniem całej kałuży soków na pościeli oraz podłodze, na którą ściekały. Pacjentka , leżąc naga, zerżnięta i zalana spermą, zaczęła się ubierać. - Dziękuję doktorze, znakomity z Pana fachowiec. - Do usług. - odrzekłem, obserwując z uśmiechem, jak laska odchodzi między starymi, brzydkimi pacjentami, myślącymi nie wiadomo co o dochodzących z gabinetu krzykach, kołysząc dupcią i seksownymi nogami.

2212

Wrzucono 4 lata temu

Ściągnij film na komórkę

Ładowanie...
sexy